Paweł Domagała. Zawsze idzie na szczyt na swój własny sposób

Paweł Domagała śpiewa o miłości, odcinaniu się od świata i wierze. Kiedy nagrywał swój debiutancki album, nikt w niego nie wierzył. Wszystko osiągnął sam i własnym kosztem. Jedyną rzeczą, która pozostaje niezmienna, jest jego pragnienie robienia wszystkiego po swojemu. Piosenkarz zagrał w kilku filmach, planuje spróbować swoich sił jako reżyser i lubi zegarki. Domagała nigdy też nie pozuje do selfie i nie występuje na festiwalach, donosi wroclaw-trend.eu.

Biografia

Paweł Domagała urodził się 19 stycznia 1984 roku we Wrocławiu. Jest popularnym polskim piosenkarzem, aktorem, muzykiem i kabareciarzem. Dorastał w Radomiu, gdzie ukończył VI Liceum Ogólnokształcące im. Jana Kochanowskiego. W 2007 roku ukończył również Akademię Teatralną im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie.

Pracował jako aktor w Teatrze im. Tadeusza Łomnickiego, Teatrze Dramatycznym im. Gustawa Holoubka, Teatrze Montownia, Teatrze Polonia i Teatrze Powszechnym im. Jana Kochanowskiego w Radomiu. Jego pierwszą rolą był Ignacy w Trans-Atlantyku Krzysztofa Galosa. Od 2016 roku współpracuje z Teatrem Kwadrat w Warszawie. Występuje również w Kabarecie na Koniec Świata.

W 2009 roku założył własny zespół muzyczny. „Ginger” stworzył wspólnie z Igorem Przebindowskim, Wojciechem Królem i Fryderykiem Młynarskim. W 2016 roku zespół wydał debiutancki  singiel „Jestem tego wart” solowego artysty Pawła Domagały. Utwór wraz z teledyskiem do kompozycji znalazł się na solowym albumie „Opowiem ci o mnie z listopada” z 2016 roku.

W czerwcu 2018 roku zespół wydał przebój, który stał się ulubieńcem wielu fanów i ogólnopolskim hitem. „Weź nie pytaj” otrzymał nagrodę od RMF FM jako Przebój roku 2018. Teledysk został odtworzony na YouTube ponad 100 milionów razy. Piosenka pojawiła się na jego drugim albumie studyjnym „1984” w 2018 roku. Oprócz tego utworu, jego innymi popularnymi piosenkami były: „Wystarczę ja”, „Czasami”.

Wiosną 2023 roku Domagała miał zasiąść w fotelu jurorskim programu „Twoja twarz brzmi znajomo”.

Narnia

Jest to czwarty album artysty i piosenka o tym samym tytule. Kompozycja zawiera wersy „na szczyt się upada”. Wokalista uważa, że ludzie spadają na szczyt, ponieważ żyjemy w kulturze, która przygotowuje nas do sukcesu. Ludzie boją się porażki, a to jest bardzo ograniczające. Autor piosenki jest przekonany, że musimy ponieść porażkę, aby dotrzeć na szczyt.

Paweł pisał piosenkę i myślał, że zdobywa górę, wbiegając na nią. Próbuje skoczyć wyżej, ale góra jest już za nim. Lot jednak trwa nadal. To normalne, że coś się nie udaje za pierwszym razem. Wtedy tak naprawdę człowiek przestaje się tego bać, postrzega to jako doświadczenie i otwiera inne drzwi. 

Domagała bardzo interesuje się książkami sportowymi. Przeczytał więc coś od Roberta Lewandowskiego, co dało mu do myślenia. Nie ma znaczenia, czy jesteś artystą, aktorem, piosenkarzem czy dziennikarzem. Małe szczegóły w ludzkim podejściu do zawodu robią różnicę. Zazwyczaj ludzie nie zwracają na nie uwagi. I choć zdanie to padło w kontekście piłki nożnej, Paweł śmiało wykorzystuje je w swoim podejściu do muzyki.

Piosenkarz podkreśla, że każdy z jego albumów to nowa historia. Szczególnie „Narnia”. Wiele rzeczy miało wpływ na jej powstanie. Płyta powstawała w czasie, gdy świat się zmieniał. Domagała opowiadał o tym, co się z nim działo, co miało na niego wpływ. Wokalista nie boi się być zbyt szczery.

Kiedy Paweł komponuje muzykę, nie myśli o publiczności, tylko o własnych uczuciach i doświadczeniach. To bardzo przyjemne dla autora muzyki być rozumianym przez publiczność. Mianowicie, gdy fani piszą, że czują coś podobnego lub przechodzą przez te same sytuacje. Dla Pawła piosenka jest jak pamiętnik, który po prostu pisze, nie myśląc o percepcji kompozycji w tekście lub muzyce.

Kto w dzieciństwie nie marzył o Narnii? Paweł ma szczególny związek z C.S. Lewisem. W swoim czasie stał się on bardzo ważnym autorem dla piosenkarza i wpłynął na jego postrzeganie świata. Jedną z jego ulubionych książek jest „Till We Have Faces”. Domagała postrzega Narnię jako pewne miejsce w każdym człowieku. Trzeba umieć ją kontrolować. Jednak nie każdy jest w stanie to zrobić. Narnia też wymaga „czyszczenia”, by nie panowała tam wieczna zima.

Domagała uważa, że każdy w swoim życiu powinien brać odpowiedzialność, niezależnie od tego, czy jest osobą publiczną, czy nie. Nieodpowiedzialność i chaos mogą rozprzestrzenić się na cały świat. Paweł uważa, że kiedy ktoś walczy o siebie, walczy o cały świat.

Radomskie DNA

Paweł często mówi o radomskim DNA. Żartem tłumaczy, że osoba, która nie jest z Radomia, tego nie zrozumie. Tak na poważnie, to pewien zbiór zasad, kod komunikacji, wspólna historia ludzi, którzy razem dorastali. W Radomiu rodziły się wielkie marzenia. Wielu przyjaciołom Pawła udało się je zrealizować. Muzyk śmieje się, że to właśnie radomska mobilizacja zadziałała tak dobrze.

Paweł wspomina również czasy Covidowe, które również odcisnęły piętno na jego pracy. Jednak Domagała i jego zespół nie są ludźmi, którzy idą z prądem. Paweł twierdzi, że ludzie, którzy czekali na wydanie albumu, musieli go usłyszeć. Nie mogliśmy dłużej tego odkładać. To byłoby nie fair.

Domagała wspomina, że nikt nie wiedział, co wydarzy się za miesiąc czy dwa, więc uznał, że nie ma sensu przekładać premiery. I choć pojawiła się propozycja przełożenia wydania płyty, zespół tego nie zrobił. Muzyk jest przyzwyczajony do robienia rzeczy po swojemu. Jest pewien, że gdyby zawsze słuchał rad, nie byłby w tym miejscu, w którym jest dzisiaj. To tak zwana radomska logika.

„Covidowy” album „Wracaj” pokazuje metaforyczną postawę autora. Wydaje się, że każe on sobie powrócić do pierwotnej radości tworzenia, do marzeń. Do powodu, który skłonił Pawła do tworzenia muzyki. Muzyk naprawdę chciałby oderwać się od oczywistej wiedzy, którą posiada i zawsze móc być zaskakiwanym przez świat.

Czasami wokalista czuje, że traci tę radość. Album powstał w wyniku jego poszukiwań cudu radości. Paweł czuł się zagubiony w codziennym życiu. Wokalista martwił się rzeczami, które tak naprawdę nie miały znaczenia, a jego emocje były przytłaczające.

Historia miłości

Paweł Domagała jest szczęśliwym mężem swojej byłej przyjaciółki Zuzanny Grabowskiej. Przyznaje, że jako pierwszy stracił głowę dla swojej pięknej koleżanki. Zuzanna natomiast przez długi czas widziała w nim jedynie przyjaciela ze studiów. Paweł zauroczył swoją przyszłą żonę również muzyką.

Zorganizował dla Zuzanny prywatny koncert. Wtedy wyznał jej swoje uczucia. Od tego momentu wszystko potoczyło się bardzo szybko. Kobieta przyznaje również, że jest nawet trochę przerażona tym, jak pięknie Paweł opowiada o ich miłości w swoich piosenkach. W 2018 roku parze urodziła się druga córka.

Znana w całej Polsce piosenka „Weź nie pytaj” powstała w tym samym czasie, co dziecko wokalisty. Paweł chciał poprzez piosenkę opowiedzieć o tym, jak dobrze czuł się w tamtym momencie. Wokalista nie wstydzi się mówić o swoich uczuciach i wyznawać miłości Zuzannie.

Zuzanna wspomina, że to Akademia Teatralna w Warszawie posadziła ich przy jednym biurku. Tak się poznały. Ówcześni przyjaciele chodzili razem na próby. Profesorowie połączyli ich, bo Paweł i Zuzanna byli do siebie podobni. Nawet role brata i siostry były specjalnie dobrane.

Zuzanna mówi, że Paweł był zawsze wesoły i optymistyczny. Dziewczynie szczególnie się to podobało. Paweł jest świetnym performerem na scenie, ale w domu jest wielkim optymistą. Domagała nie wiedział, że dziewczyna jest z Krakowa. Wyglądała jak typowa mieszkanka Radomia. Pierwsze spotkanie nie zakończyło się jednak dobrze. Paweł zrozumiał, że nie chce wyjeżdżać z Radomia do szkoły teatralnej. Para spotkała się ponownie dopiero po czterech latach.

Wtedy Zuzanna pokazała Pawłowi zupełnie inne oblicze Krakowa. Krakowa, który stał się drugim domem piosenkarza.

Comments

.......