Raper Kasta. Zmienia się, by być sobą

W latach 90. Waldemar był wrocławskim muzykiem ulicznym. Śpiewał „Nirwanę” i „Pearl Jam”. Mieszkańcy nie znali tych piosenek, ale wszyscy, bez wyjątku, byli zachwyceni umiejętnością Kasty do rymowania. Towarzysze z wojska radzili rozwijać talent. Chociaż Waldemar nie wierzył w swoje siły, chciał sprawdzić, czy mają rację i zaczął zmieniać priorytety, pisze wroclaw-trend.eu.

W drodze do sławy

Waldemar Kasta urodził się 4 czerwca 1978 roku we Wrocławiu. Znany jest również jako raper Wall-E. Wokalista, autor piosenek, konferansjer, osobowość telewizyjna. Działalność muzyczna rozpoczęła się w 1990. Waldemar był członkiem lokalnych zespołów z nurtu hardcore. Wraz z DJ-em Kut-O założył zespół K.A.S.T.A. Popularność przyniosły piosenki „Peryferie” i „1 2 3”. Później były krótkotrwałe projekty: „G.T.W.”, „3WKasta”, „Super Grupa”. W 2002 roku ukazał się debiutancki album grupy „Kastaniety”. W rankingu OLiS zajął 17. miejsce.

Po 2005 roku wyemigrował do Wielkiej Brytanii, gdzie pracował na rzecz mniejszości polskiej. W 2007 roku nawiązał współpracę z organizacją Konfrontacja Sztuk Walki. Waldemar objął funkcję dyrektora artystycznego KSW, a także prowadzącego gale MMA i bokserskie jako konferansjer ringowy.

W 2009 roku raper powrócił do Polski i podjął solową działalność artystyczną. W tym samym roku Waldemar dołączył do telewizji. W MTV Polska prowadził program „Pimp My Ride by Coca-Cola Zero”. Wystąpił także w serialu TVP1 „Galeria”. Tam pojawił się w postaci więźnia Macieja. 2011 zajął również 21. miejsce w rankingu 30 najlepszych polskich raperów magazynu „Machina”.

17 stycznia 2011 roku „Kasta Records”, którą założył raper, wydała jego drugi solowy album „Prawda naga”, który zajął 33 miejsce w rankingu OLiS. Waldemar uczestniczył również w nagraniach albumów wykonawców: ARTcore, DJ Soina, Rafiego, L.U.C.

Od 2012 roku wchodzi do zespołu Synaptine jako wokalista i autor piosenek.

Trudna droga

W latach 90. Waldemar zaczął tworzyć muzykę, aby wydostać się z własnego getta. W tym czasie nie myślał o innych, tylko o własnej sprawie. Waldemar wyjaśnia, że człowiek ma dwie możliwości: albo stać w miejscu, co oznacza cofanie się, albo iść do przodu i ewoluować.

W swoim pierwszym singlu raper napisał: „Należy się zmieniać, by jakim jest się pozostać”. Oznaczało to, że Kasta musi zrobić wszystko sam, dowiedzieć się, kim naprawdę był. Waldemar zapewnia, że szybko zorientował się, kim jest i wydawało mu się to bezsensowne. Nie jest typem osoby, która zawraca sobie głowę filozofią życia, więc nie próbował wchodzić w tę dziedzinę. Kasta wiedział jedno, że musi się zmienić, aby być sobą.

W rodzinnym Wrocławiu nazwisko rapera owiane jest różnymi historiami. Spotkanie na ulicy z ludźmi, którzy rozpoznają gwiazdę, wygląda trochę inaczej. Kasta zapewnia, że powodem jest jego pogląd, wygląd i na pewno plotki, które o nim krążą. Z tego powodu przypadki nieformalnej komunikacji z fanami są rzadkie. Aby komunikować się z piosenkarzem, osoba musi pochodzić z „dołu” lub z jego „parafii”.

Są fani, którzy proszą o autograf, a są tacy, którzy stoją z boku i myślą, że wezmą też autograf. Zwykle Waldemar pyta, czy wiedzą od kogo biorą autograf? Pewnego dnia dziewczyna nie mogła nawet nazwać jego imienia. Powiedziała tylko kilka założeń. To rozśmieszyło rapera.

Kasta mówi, że dla życia nie ma znaczenia, kim będziesz z zawodu. Najważniejsze jest to, że nie jest to możliwe bez jedzenia, snu, wody. Więc życie nie jest czymś więcej niż te rzeczy. Jeśli nie jeść, osoba umrze. To samo będzie, jeśli nie pić wody. Kiedy nie śpisz, prędzej czy później osoba również umrze. To jest życie. Wszystko inne to tylko ludzkie wynalazki.

Kasta rozpoczął swoją historię od muzyki z Ego Trippina. To była kwestia ambicji. Początkowo raper starał się wyjść z uzależnienia, złego sąsiedztwa, zarabiać pieniądze. W rzeczywistości był to efekt uboczny jego uzależnień. Kasta przyznaje, że od dawna jest osobą z nadętym ego. W swoim czasie zaczął wyznaczać sobie cele i dążyć do nich. Z filozoficznego punktu widzenia Waldemar nie mógł w pełni kontrolować własnego życia, ponieważ połowę spraw robił „na automacie”.

“Nestor”

Płyta „Nestor” była pożegnalną w karierze artysty. Ale żegnał się z rapem. Piosenkarz przyznaje, że materiał dojrzewa przez długi czas. Wydaje się, że czas dla Kasty nie ma większego znaczenia. Przerwa w twórczości była dość długa. Mówią, że jeśli pisarz nie pisze niczego od ponad dwudziestu lat, to nie można go już nazywać pisarzem.

Waldemar się nie zgadza. Nikt nie może zabronić poecie pisania ani tworzenia muzyki. Takie prawo jest tylko w rękach artysty. Porównuje swoją muzykę do modlitwy. Jest to również chęć udowodnienia czegoś sobie. Nie ma znaczenia, ile czasu to zajmuje. Pomimo dziesięcioletniej przerwy Kasta ma swoich lojalnych fanów. Uważa za konieczne tworzenie muzyki, kiedy ma na to ochotę. Nie rozpoznaje granic czasowych.

Kasta porównuje swoją kreatywność częściowo do wolności. W rzeczywistości taki jest jego stosunek do wszystkich aspektów życia. Piosenkarz jest również pewien, że gdyby brak pieniędzy zmusił go do tworzenia muzyki, byłby to nieudany pomysł. Powrót muzyka po dziesięciu latach ciszy nie gwarantuje, że album muzyczny odniesie sukces komercyjny.

Dlaczego „Nestor”? Autor wyjaśnia, że to wyrażenie przypomina mu pewne hasło, którym nikt nigdy nie nazwał Kasty. Dlatego można powiedzieć, że on tak nazywa siebie. Album jest pożegnanym z rozdziałem rapu w karierze artysty. Kasta przypomina jednak, że współpracuje również z innymi kierunkami muzyki. Chociaż przez 10 lat fani nie słyszeli jego rapowych kompozycji, grunge i grupy metalowe nie zgodzą się, że przez cały ten czas milczał.

Kasta zastanawia się, co bęzie po „Nestorze”? Stara się tworzyć muzykę, której z przyjemnością słucha się na starość. Nawiasem mówiąc, pierwszy album Kasty również dojrzewał przez długi czas. Fragmenty brzmiały w latach 90., a ukazał się w 2002 roku. Według piosenkarza w showbiznesie nie ma pojęcia o marnowaniu czasu. Można tylko pominąć ekonomicznie korzystną sytuację.

Gdyby wykonawca wydał płytę „Nestor” w 2020, to byłaby jedna z pierwszych polskich, „okołodrillowych” płyt. W 2022 roku nikt już nie mógł jej tak traktować, niestety. To jedyna rzecz, której Kasta żałuje.

Porady od rapera

Dzieciństwo Kasty nie było łatwe. Również dzięki ojczymowi, który nie wspierał faceta miłym słowem. Na przykład cały czas mówił, że Waldemar nie ma przyjaciół. Bez ojca i z nie najlepszym ojczymem Kasta nie miał przykładu dobrego mężczyzny. Nie wiedział, jak dbać o innych.

Według wykonawcy ojczym nie był zły. Ale jego słowa na zawsze zapadły w pamięć wykonawcy. Powtarzał, że Kasta czasami nie dostaje nic ze swojej muzyki. Na szczęście ojczym się mylił. A „kaktus” z Waldemara nie wyrósł. Kasta za wszelką cenę próbowała budować relacje z facetami takimi jak on. Chciał więc sprzeciwić się słowom ojczyma, że nie ma przyjaciół.

Piosenkarz dobrze nauczył się, że sojusze, takie jak Kasta, nie trwają długo. Niestety, żaden z jego ówczesnych „kumplów” nie jest już zainteresowany losem Waldemara. Przez pryzmat „walk szczeniąt” Kasta zdaje sobie sprawę, że byli rodzeństwem tylko przez krótką chwilę. Jednak nawet wtedy ktoś zdołał zbliżyć się do rapera niż rodzimy ojciec.

Kasta radzi liczyć tylko na siebie. Pomoc od innych, choć może się pojawić, nie jest wieczna. Nie oczekuj jałmużny ani współczucia, ale pomagaj tylko wtedy, gdy jesteś pewien swojego przyjaciela. Sympatię można łatwo przedstawić. Należy zaakceptować samotność. Ostatecznie jest to jedyna rzecz, która zawsze towarzyszy człowiekowi.

Kasta jest pewna, że chęć zmiany kogoś powinna pozostać tylko pragnieniem. Nie możesz zmienić nawet najbliższej osoby. Najważniejsze jest życie. Mimo trudnych okoliczności nie należy się poddawać. Kasta kieruje się zasadą wojskową „ready to lead, ready to follow – never quit”.

Comments

.......