Krystian Wieczorek to polski aktor telewizyjny i teatralny, producent i prezenter telewizyjny. Znany m.in. z roli w serialu „M jak miłość”. W swoich sieciach społecznościowych często poświęca posty rozmowom o Bogu. Aktor nie wstydzi się własnej religijności i nie uważa tego za coś niezwykłego. Również według Krystiana ceni sobie relację z Bogiem, ponieważ to kompas, który prowadzi go, gdy aktor zbłądzi z właściwej ścieżki, pisze strona internetowa wroclaw-trend.eu.
Droga do uznania
Krystian urodził się 5 sierpnia 1975 roku we Wrocławiu. Jest znanym aktorem telewizyjnym i teatralnym, a także producentem, prezenterem telewizyjnym. Dzieciństwo spędził w Strzelinie, gdzie ukończył naukę w szkole zawodowej i technikum wieczorowym. W młodości lubił uprawiać sport, chodził na taekwondo przez siedem lat. Niestety musiał przerwać zajęcia z powodu kontuzji kolana.
W 2003 ukończył studia w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej we Wrocławiu im. Ludwika Solskiego na Wydziale Aktorskim. Od 2004 do 2007 pracował w Teatrze Polskim w Bydgoszczy, a od 2007 w teatrze „Wybrzeże” w Gdańsku.
Swoją popularność zaczął zdobywać po serialach „M jak miłość” (od 2008) i „Komisarz Alex” (2017-2021). W 2013 roku wygrał również w nominacji „Viva! Najpiękniejsi”. Podczas kręcenia „M jak miłość” poznał swoją przyszłą żonę, aktorkę Marię Szafirską. Para od 2018 roku wychowuje córkę Anielę.
Zdrajca
Wśród najnowszych wydarzeń z życia gwiazdy jest sytuacja wokół jego telewizyjnego wizerunku z serialu „M jak miłość”. Chodzi o to, że Krystian padł ofiarą ataków fanów serialu. A wszystko dlatego, że ludzie są zbyt pochłonięci i mylą aktora z jego postacią Andrzejem Budzyńskim.
Na Instagramie serialu, pod zdjęciem Andrzeja i jego ekranowej pary Madzi, wybuchł prawdziwy skandal. Budzyński zdradził swoją ukochaną. W fabule ekranowy mąż Madzi (Anna Mucha) zdradził żonę z prawniczką Julią Malicką (Marta Chodorowska). Widzowie mogli oglądać Budzyńskiego budzącego się rano, przypominającego sobie to, co zrobił i wybiegającego z pokoju. Oczywiście nocne wydarzenia uważał za błąd.
W opowieści były kochanek Madzi wziął na siebie winę i poinformował, że to on znalazł się w łóżku z prawniczką. Tak mężczyzna chciał chronić Magdę. Widzom nie podobał się taki zwrot akcji. Zaczęli obwiniać scenarzystów. Ale cały swój gniew wziął na barki Wieczorek.
Pod postem Krystian zwrócił się do widzów, aby w końcu zrozumieli, że to tylko serial, a on gra w nim rolę. Radziłem również zwrócić się do specjalistów tym fanom, którzy nie rozróżniają, gdzie jest rzeczywistość. Wieczorek podkreślił, że scenariusza też nie napisał, a jego zadaniem jest urzeczywistnienie intencji reżysera.
Aktor rzeczywiście miał dziwną sytuację. Otrzymał kilka prywatnych wiadomości o niegodnym zachowaniu. Krystian szczerze wyraził zdziwienie, jak ludzie mogą postrzegać wydarzenia na ekranie jako rzeczywistość? Pewnie mają siano w głowach, zakładał Wieczorek. Aktor zdaje sobie sprawę, że jego bohater na ekranie zachował się nieładnie, ale trudno mu uwierzyć, że fani postrzegają to jako rzeczywistość.
Relacje z Bogiem
Na pytanie, kim jest Bóg dla aktora, Krystian odpowiada, że patrzy na niego transcendentalnie. U podstaw miłości leży troska o kogoś, a także czas spędzony razem. Krystian próbuje pogłębić relację z Bogiem i ją rozwinąć. Jest to możliwe tylko w pracy nad sobą. To, że więź jest silna, Krystian widzi w trudnych sytuacjach. Porównuje Boga do kompasu, do którego można się zwrócić w trudnych czasach i wrócić na właściwą ścieżkę.
Wieczorek jest przekonany, że związek z Panem przynosi pokój i harmonię. Trzeba jednak uzbroić się w cierpliwość. Każdy chciałby stałego „fajerwerku”. Przeważnie żywe emocje pojawiają się na początku. Można je porównać do pasji w związku miłosnym. Następnie para rozpoczyna pracę nad związkiem. Może być skomplikowana, a nawet nudna. Ale jeśli podejmiesz wysiłek, otworzy się możliwość osiągnięcia nowego poziomu wzajemnego zrozumienia i miłości.
Bóg w życiu aktora zawsze był. Ale on nie zdawał sobie o tym sprawy. Wierzył, że wszystko dzieje się po jego myśli. Pewnego dnia Krystian postanowił zaufać bożemu planowi. Był gotów przyjąć wszystko, co Pan mógł mu dać. W tym czasie wszystko się zmieniło. Człowiek próbuje dostosować komunikację z Bogiem dla siebie. Ale kiedy daje mu pole do działania, napięcie znika i wszystko się zmienia.
Aktor przeżywa kryzysy, mając zarzuty dla samego siebie. Najtrudniej jest, gdy zaczyna wątpić i działać po swojemu. Aktor zapewnia, że kiedy pielęgnujesz związek z Bogiem, wszystko jest w porządku. Gdy tylko zapomnisz, wieża zaczyna się kruszyć. Zło jest obliczalne i popycha do wyboru łatwiejszej opcji. Ale najważniejsze jest, aby wytrwać bez względu na wszystko.
Wieczorek swoimi idolami nazywa księdza Twardowskiego i Matkę Teresę. Wielokrotnie słyszał o sobie, że jest „aktorem kościelnym”, ale takie słowa Krystiana w ogóle nie dotykają. Próbował też użyć Instagramu, aby opowiedzieć obserwatorom o wierze. Wieczorek dostrzegł w sieci społecznościowej okazję do świadectwa o Bogu.
Kiedy aktor otrzymuje jakąś rolę, nie patrzy na nią przez pryzmat wiary. Krystiana uważa, że aktorzy często muszą grać morderców, gwałcicieli i innych drani. I to jest w porządku, bo taka jest ich praca. Według niego zawód powinien być odległy od wiary, bo to nie on definiuje człowieka. Podobnie z Krystianem kształtują go ludzie, którzy spotykają się po drodze.

Praca i rodzina
Kiedy podczas wywiadu aktorowi mówi się, że jest szczęśliwy, ponieważ pracuje i wykonuje swój ulubiony zawód, za który płacą, Krystian odpowiada, że nie jest to takie proste. Nie mieszka na Księżycu i widzi wszystkie zmiany w branży filmowej. Wielu uważa, że aktorzy dużo zarabiają. Ale prawda jest taka, że praca w pełnym wymiarze godzin w teatrze, bez spektakli, pozwala zarobić tylko 3 tysiące, jeśli aktor również dorabia. Krystian zastanawia się, jak człowiek może przetrwać za takie pieniądze?
Tak, nie ma niegodnej pracy. Powyższy przykład dotyczy pracy niższej niż marzenia i ambicje. Aktor wie, jak to jest pracować. W szkole teatralnej dużo dorabiał, zbierał ślimaki i jagody. Młody chłopak musiał za coś żyć.
Pomimo udanych prognoz dla serialu „Komisarz mama”, podobnie jak jego francuskiego odpowiednika „Candice Renoir”, aktor uważa, że nie trzeba się wcześniej cieszyć. Nigdy nie ma gwarancji. Takie stwierdzenia Krystian wysuwa na podstawie własnego doświadczenia. Wspomina kilka takich „pewnych” taśm, w których grał. Wieczorek podkreślił, że gdyby nie jego przekonanie, że są to projekty wartościowe, nie wystartowałby u nich. Nigdy nie wiadomo, jak zareagują widzowie. Jednak Krystian wierzy, że ekipa filmowa zrobiła wszystko, co w jej mocy, aby taśma „wystrzeliła”.
Aktor ma nadzieję, że „Komisarz mama” będzie kontynuowany, dzięki popularności wśród widzów. Serial opowiada o tym, jak Maria sama wychowuje czworo dzieci, psa i postanawia wrócić do poważnej, odpowiedzialnej pracy. Zadanie nie jest łatwe. Wieczorek twierdzi, że to jak wspinanie się na górę K2 zimą bez tlenu. Dlatego aktor trzyma kciuki za serial.
Krystian opowiada, jak wiele zmieniło pojawienie się jego córki. Na przykład jest przekonany, że dzieci podkreślają charakter rodziców. Córka Aniela pozwoliła Wieczorkowi zrozumieć, że jest bardzo niecierpliwy w różnych sytuacjach. Wcześniej aktor tego nie zauważał.
Nawiasem mówiąc, gwiezdni rodzice chronią prywatność córki i nie dzielą się zdjęciami, na których widać twarz Anieli. Jednak aktor czasami nie zapomina spędzać czasu z dzieckiem i uroczo gratulować jej urodzin w sieciach społecznościowych.





