Mikołaj Roznerski — znany polski aktor i towarzyski przystojniak. W dzisiejszych czasach mieszkaniec Wrocławia ma wiele propozycji nowych filmów, występuje w przedstawieniach i gra w teatrze. Jednym z najnowszych dzieł aktora jest udział w „Squared Love All Over Again” od Netflix. Wspomina, jednak kiedy był jeszcze początkującym aktorem i grał z kolegami na scenie teatralnej dla jednego widza. O twórczej drodze i historii z życia aktora Mikołaja Roznerskiego — w artykule na wroclaw-trend.eu.
Życiowe perypetie
Mikołaj Roznerski urodził się 6 grudnia 1983 we Wrocławiu — polski aktor filmowy i telewizyjny. Jest znanym polskim aktorem, występuje w programach telewizyjnych. Pracuje również jako prezenter telewizyjny, uczestniczy w spektaklach. Dzieciństwo faceta nie było zbyt szczęśliwe. Jego rodzice rozwiedli się, gdy Mikołaj miał 13 lat. On został z ojcem, a matka z młodszą siostrą przeprowadziła się. Dziecko ciężko przeżywało rozstanie rodziców, miało problemy z jedzeniem, samooceną, co doprowadziło do anoreksji i wagi 42 kilogramów.
W wieku 16 lat wstąpił do wrocławskiego liceum ogólnokształcącego. Tam stał się częścią grupy teatralnej „Chyże jeże”. Przez rok studiował w pracowni animatorów kultury i bibliotekarzy „SKiBA”. Studia dały Mikołajowi znajomość z Sebastianem Majewskim. Następnie wspólnie założyli teatr offowy „Scena Witkacego”.
Uczestnicy spotykali się nocami i organizowali własne występy. Dzięki utalentowanym młodym ludziom pojawiły się: „3 siostry. Misterium”, „Córki Audrey Hepburn”, „Vnyl side b” czy Wasza wolność jest naszą decyzją”. W 2007 ukończył studia na Wydziale Lalkarskim we wrocławskiej filii Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie.
Na 4 roku wystąpił w operze „Król Roger” reż. Mariusza Trelińskiego. Studiował w Pradze. W teatrze Juliusza Osterwy w Lublinie pracował do 2011. Role w kilku przedstawieniach przyniosły Mikołajowi uznanie publiczności i krytyków. W sezonie 2008-2009 otrzymał nagrodę za najlepszy debiut.
W 2009 wyjechał do Londynu, by zagrać główną rolę baletmistrza Rudolfa Nuriejewa. Spektakl opowiadał o życiu tancerza. W 2011 zaczął mieszkać w Warszawie i pracować w Teatrze „Na Woli”, „Scena Prezentacje” i „Polski”. W tym czasie zagrał także w spektaklu „Chopin musi umrzeć” w Londynie na scenie „The Mermaid Theatre”.
Po krótkim pobycie w Warszawie aktor otrzymał propozycję roli w „M jak miłość” od TVP2. Zagrał tam Marcina Chodakowskiego. I chociaż rola Mikołaja miała stać się epizodyczna, postanowili ją rozszerzyć. Dalej były: “Pierwsza miłość”, “Na dobre i na złe”, “Ratownicy”, “Komisarz Alex”, “Prawo Agaty” i inne.
W 2012 Mikołaj zadebiutował w filmie Macieja Żaka „Supermarket”. Później były: „Chcę się żyć”, „Karuzela” i serial „Total forma”. Brał również udział w kręceniu reklam dla sieci komórkowej „Heyah”.

“Osiecka”
Jedna z ciekawych i nietypowych ról dla aktora-przystojniaka był Wojciech Frykowski w serialu „Osiecka”. Wojciech był pierwszym mężem polskiej poetki Agnieszki Osieckiej i autorem piosenek. Aktor w swoim wywiadzie przyznał, że rola była dla niego niezwykła. Jednak producenci i reżyserzy dostrzegli potencjał Mikołaja. Dlatego postanowił urozmaicić listę ról szablonowych.
Agnieszka Osiecka była drugą żoną Wojciecha. Mąż bardzo ją kochał. Znany był również z dobrej przyjaźni z Romanem Polańskim. Zmarł w młodym wieku, w wyniku morderstwa przez szalonych sekciarzy. W tym samym czasie tragicznie zginęła także ciężarna żona samego Polańskiego. W latach 70. Wojciech był producentem, odnoszącym sukcesy biznesmenem, duszą firmy i ulubieńcem kobiet.
Poprzez wcielenie w Wojciecha, Mikołaj próbował pokazać człowieka udanego, ale głęboko nieszczęśliwego. Żył jak we własnej grze, ukrywając głębokie przeżycia. Również w serialu widz może dotknąć ciemnej strony życia Osieckiej i Frykowskiego. Kojarzy się z hałaśliwymi imprezami dla najlepszych polskich artystów, które organizowała para. Serial przedstawia relacje międzyludzkie, cyganerię lat 70.
Mikołaj miał również kontakt z wnuczką Wojciecha, Mają Frykowską. Według aktora on miał dobrą intuicję, decydując, jak wcielić się w swojego bohatera. Żałuje jednak, że pani Maja napisała dopiero pod koniec sesji.
Jeśli chodzi o swoją karierę, Roznerski ujawnia, że nie goni za przyszłością i nie utknie w przeszłości. To pozwala mu dobrze skoncentrować się na teraźniejszości i się realizować. Mikołaj wie, że zawsze będzie ktoś lepszy, bardziej utalentowany i młodszy. Aktor nie lubi ścigać się, ponieważ nie ma już 25 lat. W ten sposób Mikołaj czuje się komfortowo. Cieszy się też, gdy dostaje propozycję zagrania faceta z własną historią.
Aktor przypomniał sobie również moment, w którym zdobył swoje największe uznanie zawodowe. I stało się to na pokazie filmu „Munio: Strażnik Księżyca”. W tym czasie aktor był na filmie z synem. Po filmie młody zauważył, że w napisach końcowych widnieje ich nazwisko. W tym momencie Mikołaj poczuł, że syn jest z niego naprawdę dumny.
W świecie aktorskim
Aktor bardzo ciężko zaczął pracować od 2018 roku. W 2023 roku Mikołaj czuje, że w jego karierze zawodowej jest teraz gorący czas. Jednak wcześniej nie marzył o show-biznesie, ale chciał zostać lekarzem lub archeologiem.
Aktor przyznaje, że był niespokojnym nastolatkiem. Ze względu na swoje zachowanie, zmienił wiele szkół. Kiedy jego przyjaciel poszedł na lekarza, Mikołaj postanowił również zostać chirurgiem. Ale zrozumiał, że będzie musiał dużo się uczyć. Facet nagle zmienił zdanie i powiedział, że lepiej będzie archeologiem i będzie podróżował po świecie.
Ale jego plany nie doszły do skutku. Powodem tego było kółko teatralne. Kolega namówił faceta do pójścia do szkoły teatralnej. Jak na ironię, przyjaciel nie wstąpił tam, ale Roznerski został przyjęty. Przez pewien czas aktor był bez pracy, dopóki Krzysztof Łabicki nie zaproponował Mikołajowi pracę w Teatrze Lubelskim. Tam grał siedem sezonów. Aktor wspomina, że były takie dni, kiedy dziesięciu aktorów na scenie grało tylko dla jednego widza.
Mikołaj pamięta swoje pierwsze zarobione pieniądze. Większość z nich musiała zostać oddana za mieszkanie w Domu Aktora. Reszty wystarczało tylko na drobne zakupy. Zapytany, czy chce podbić Hollywood, Mikołaj odpowiedział, że prowadzą tam wysokie schody na jego nogi. Roznerski uważał, że w Ameryce jest wielu takich jak on.

“Fighter”
W tym filmie Mikołaj zagrał słynnego boksera Marka Chmielewskiego „Pretty boy”. Początkowo aktor odrzucił tę rolę, ale chęć sprawdzenia się przejęła kontrolę. Trenował z doświadczonym trenerem trzy razy w tygodniu przez sześć tygodni przed nakręceniem filmu. Tutaj aktor zauważył, że Stallone przygotowywał się przed znanym wszystkim „Rocky” przez trzy lata.
Aktor przyznaje, że w tym czasie miał nawet załamania nerwowe. Obawiał się, że nie zapamięta, jak powinien prawidłowo poruszać się na ringu. Był również zły, ponieważ uważał, że trening był krótki. W końcu to nie były tylko próby do filmu, trzeba było też „zrobić” piękne ciało. Jednak aktor osiągnął swój cel, ponieważ bardzo zapalił się rolą.
Roznerski wspomina, że za dzieciaka był fanem programu „MacGyver”. To była jego nagroda za prace domowe. Miał też całą półkę ze wszystkimi częściami „Rocky”. Lubi „Transportera” i „Terminatora”. Te gatunki filmowe zawsze zachwycały Mikołaja.
W przeciwieństwie do postaci z „Fightera”, który lubi „gwiazdorzyć”, Mikołaj nie cierpi na to. Bardzo ceni otaczających go ludzi, ich pracę i nie może sobie pozwolić zachowywać się w ten sposób. Roznerski uważa, że jest zwykłym człowiekiem. Trzeba podziwiać na przykład lekarzy, którzy ratują życie, lub rolników, którzy dają ludziom jedzenie. Z przyjemnością pracuje jako aktor i czerpie przyjemność z pracy.





